Wpisy z tagiem: tata

wtorek, 27 lipca 2010

Jako, że całkiem niedawno, bo 25 lipca był indyjski 'Dzień Ojca" chciałbym napisać parę słów o korporacji TATA.

TATABędąc w Indiach, produkty TATA spotykaliśmy niemal na każdym kroku. Poniżej lista przypadków:

  • ciężarówki - 2/3 ciężarówek w Indiach wozi na masce logo TATA.
  • autobusy - w dziedzinie autobusów popularnych (z reguły w ogóle nie mają one bocznych szyb, ani klimatyzacji) przodującym producentem jest Ashok Leyland, TATA jest zaraz po nim.
  • samochody dostawcze - większość na indyjskich drogach to TATA. Wszystkie do złudzenia przypominają modele Mercedesa sprzed 20-30 lat.
  • samochody osobowe - co prawda Hindustan Motors cały czas produkuje swojego słynnego Ambasadora, TATA staje się jednak wiodącym producentem samochodów osobowych rodzimej konstrukcji i jego modele Indigo (kompaktowy sedan i kombi) i Indica (kompaktowy hatchback - dostępny również w Polsce) powoli wypierają starą konstrukcję HM.
  • TATA nano - dla tego samochodu zostawiłem osbny punkt. TATA zapowiedział, że wyprodukuje samochód, który będzie kosztował poniżej 2500$ i wyprodukował 'nano'. Jest to pięciodrzwiowe, pięcioosobowe autko wielkości smarta. Kierowcy ryksz zapytani, dlaczego nie przesiądą się na nano, skoro jest od rykszy tańszy i oszczędniejszy (nowa ryksza kosztuje ok 3000$) z pogardą mówili, że nano jest też zdecydowanie mniej odporny na zderzenia i mniej trwały (co na indyjskich drogach jest bardzo ważne). Dlatego też model póki co nie cieszy się dużą polularnością - w ciągu miesiąca widzieliśmy ich zaledwie kilka.
  • komfortowe samochody terenowe typu SUV - tutaj prym wiedzie Mahindra&Mahindra, TATA jest na drugim miejcu.
    (koniec z motoryzacją)
  • sieć hoteli Taj - sieć ma hotele w 12 krajach w tym USA, Wielkie Brytanii, Bliskim Wschodzie, Malediwach. Słynny bombajski hotel Taj Mahal zaatakowany przez terrorystów w 2008 roku.
  • sieć komórkowa TATA Indicom.
  • telewizyjna platforma cyfrowa TATA sky.
  • TATA AIG Insurance - widywaliśmy bilboardy towarzystwa ubezpieczeniowego.
  • herbata - tak jak pisaliśmy we wpisie o Munnarze, plantacje po których chodziliśmy w całości należały do TATA. W sklepach są herbaty granulowane jak i rozpuszczalne z logo TATA. No i wspomniana herbata Tetley...
  • ogólnie przemysł spożywczy - oprócz herbaty natknęliśmy się jeszcze na herbatniki:) oraz ekskluzywną butelkowaną wodę z Himalajów z logo TATA.

A czego w Indiach nie widzieliśmy, a również związane jest z TATA?

  • brytyjskie marki Jaguar, Rover oraz Land Rover należą do TATA.
  • przemysły chemiczny, metalurgiczny, IT, medyczny.

Czy to dobrze, że taka duża część indyjskiego przemysłu znajduje się w rękach jednej korporacji? Obecny prezes firmy pan Ratan Naval Tata uchodzi za skromnego kawalera, filantropa znanego z działalności charytatywnej i edukacyjnej, a Hindusi są dumni, że ich rodzima firma tak wiele osiągnęła w świecie (2/3 kapitału TATA ulokowane jest poza Indiami) i pewnie im wszystko jedno czy ta sama firma produkuje samochody i ciasteczka. Ekonomiści pewnie mają inne zdanie, ale przecież Indie to dziwny kraj...

niedziela, 18 lipca 2010

Od wczoraj jesteśmy w Munnar - kolejnym mieście w Ghatach Zachodnich na naszej trasie. Region ten słynie z tysięcy hektarów pól herbacianych.

Pola herbaciane w Munnar

Postanowilismy dzisiaj sami przejść się po plantacjach poza miastem. Kiedy o poranku wstaliśmy, pierwsze co zrobiliśmy to zerknęliśmy co tam słychać za oknem. Padało, ale nie lało, a to już sukces.

Pola herbaciane w Munnar

Znaleźlismy ciekawą trasę i ruszyliśmy uzbrojeni w parasolki i kurtki przeciwdeszczowe. Dotraliśmy na punkt widokowy, z którego rozciągał się imponujący widok (w momentach kiedy rozstępowała się mgła) na okoliczne wgórza pokryte krzewami herbaty. Zeszliśmy na drogę kluczącą między krzewami. Trasa była fantastyczna, choć początkowo nie wiedzieliśmy czy dobrze idziemy, bo oddalalismy się od rzeki i wodospadu, pod który chcieliśmy dojść. Dogoniła nas również inna turystka, jak się okazało Francuzka samotnie podróżująca po Indiach. Ona też chciała dojść pod wodospad, toteż dalej szliśmy razem. W przerwach między deszczem, robilismy zdjęcia fantastycznych plantacji herbaty, wśród której rosły pojedyncze drzewa kardamonowca. Magii krzewom herbaty i licznym wgórzom dodawała spowijająca je mgła. Po dobrych 4 godzinach spaceru dotarlismy pod wodospad. W ogłuszającym huku wypiliśmy gorącą herbatę i wyszlismy na główną drogę, gdzie po chwili złapaliśmy autobus do miasteczka. Ponadto okazało się, że plantacje po których spacerowaliśmy w całości należą do koncernu TATA - indyjskiego potentata w branży samochodowej, telekomunikacyjnej i jak widać herbacianej również (zresztą weźcie do ręki pudełko herbaty Tetley i poczytajcie na spodzie kto ją wyprodukował).

Pola herbaciane w Munnar

W sumie przeszliśmy dzisiaj kilkanaście kilometrów, ale było naparwde cudownie, mimo tego, że niemalże cały czas padał deszcz. I tak pogoda była dla nas dzisiaj łaskawa. Właściciel naszego hotelu powiedział, że tegoroczny deszcz to nie deszcz, rok temu to dopiero lało...

Pola herbaciane w Munnar

Pola herbaciane w Munnar

Pola herbaciane w Munnar

| < Maj 2012 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
  1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31      
statystyka