Blog > Komentarze do wpisu

Seul rozmaitości


Dzisiaj krótko, bo to ostatni dzień w Seulu, wieczorem lecimy na Jeju (świetna nazwa czyż nie?), ale Koreańczycy wymawiają ją jako Dżedzu. Szybka relacja z tego dnia w Seulu. Między kilkoma kolejnymi pałacami, których Paweł już miał dość, napotkaliśmy na kilka ciekawostek. Moje plany zobaczenia jak największej ilości rzeczy oczywiście wprowadzam w życie, choćbym miała wlec noga za nogą. Wczoraj dobiłam nas... mega fontanna z mostu, która jest z racji długości wpisana do rekordów księgi Guinessa... Owszem sikała daleko, ale... kolory były do bani, więc fotek wam nie pokażę. Ale wracając do dzisiejszego dnia nie będę się rozwodzić... popatrzcie na zdjęcia.

Kącik graczy

seulr0041

Panowie grają w najlepsze

seulr0051

Gra jest bardzo absorbująca

seulr0032

Na targu - marynowane krabiki

Na targu z szybkim jedzonkiem

Każdy znajdzie tu coś dla siebie

o takie danie jedliśmy

Moje stoisko

Cała góra placuszków

Marynaty - koreańskie pikle

A to rzeczka w centrum Seulu

Niezależnie od wieku wszyscy są podłączeni

Składany rowerek

Uwaga, klapy się podniosą trzeba się ewakuować

Maski przeciwgazowe w metrze

Jak zachować się poprawnie w metrze

Latarka na wyposażeniu każdego pokoju

No to lecimy na... Jeju. jakąś taką monotonnie widać na tablicy odlotów...

 

czwartek, 21 lipca 2016, geoanja
Tagi: Seul Korea Azja

Polecane wpisy

  • Busan

    Miasto Busan, a wlasciwie po polsku Pusan  (po koreansku chyba wszystki jedno, bo oni tlumaczas z alfabetu hangul na lacinski nie rozrozniaja P od B)&

  • Gyeongju

    Dzis pojechalismy doGyeongju - miasta oddalonego od Busan o niecale 80km, czyli 20 minut metrem i 50 minut autobusem. A dlaczego wlasnie tam? Otoz miasto to gen

  • Jedzenie w Korei

    Nastapila mala zmiana planow w stosunku do tego co umiescilismy w planie i jestesmy juz w Busan. Przylecielismy dzis popoludniowym samolotem. Ale mialo byc o ku

  • Na rowerze w Seulu

    Do listy miast, w których miałem przyjemność jeździć rowerem w tym roku dołączył właśnie Seul. Akurat wypadał dzień wolny od pracy, więc tłumy Koreańczyków, mło

  • Las, kawka i kociaki

    W ostatni weekend obcowałem z naturą: góry, zielony las, wyśmienita kawa (naturalna!), kotki z lewej, kociaki z prawej, pośrodku przewijały się co chwilę pandy.

statystyka