Blog > Komentarze do wpisu

Targ macabre w Tomohon

Targ w Tomohon rzeczywiście zasługuje na to miano. Przyszliśmy na niego w sobotni poranek, bo w ten dzień jest największy i ma najwięcej dziwnych zwierząt na sprzedaż.
W regionie Minahasa, gdzie właśnie jesteśmy panują osobliwe zwyczaje kulinarne. Mówi się, że mieszkaniec Minahasy je wszystko co ma 4 nogi za wyjątkiem mebli...

Targ jest upiorny i trzeba mieć mocne nerwy. Ja uciekłam ja zobaczyłam, że właśnie wyciągają z klatki psy, które będą zabijać... to ponad moje nerwy. Wystarczy, że widziałam opalone psy, gotowe na sprzedaż.

A co jeszcze można zobaczyć na tym targu? Całe masy upieczonych szczurów, nietoperzy, nawet pytonów. Mięso ćwiartuje się w każdym zakamarku targu. Aż strach chodzić, aby czymś rykoszetem nie dostać. Miejscowa ludność ze znawstwem oglądała sztuki nietoperzy (dorodne jak nie wiem co) oraz dodatkowo skrzydła. Swoją drogą ciekawe po co im one... na zupę? Wszędzie były stoiska gdzie świeże palnikiem opalano całe sztuki mięsa, stąd większość tych na zdjęciach jest czarnego koloru.

To niestety też Indonezja...

Tych o mocnych nerwach zapraszamy do obejrzenia zdjęć, choć te najbardziej drastyczne zachowamy dla siebie.

Targ macabre

To chyba szczury.

Targ macabre

Nietoperze.

Targ macabre

Targ macabre

Targ macabre

Świnki.

Targ macabre

Targ macabre

Węże.

Targ macabre

Targ macabre

Targ macabre

Targ macabre

I psy :(

Targ macabre

Targ macabre

A tu coś na pocieszenie. Napotkaliśmy działaczy pewnej fundacji, którzy uświadamiają mieszkańców na temat chronionego gatunku czarnych makaków, które niestety też są podobno przysmakiem na tutejszych stoach. Na szczęście my nie widzieliśmy...

Targ macabre

sobota, 02 sierpnia 2014, p.manczyk

Polecane wpisy

statystyka