Blog > Komentarze do wpisu

Ahangama i rybacy na palach...

Przyszedł czas zobaczyć osobliwość Sri Lanki, jedziemy więc do Ahangamy wpatrując się w morze czy nie ma rybaków. Na razie z morza sterczą tylko same paliki. W Ahangamie idziemy nad zatokę i wychodząc na plażę wykrzykuję uradowana "JEST!", czym tak przestraszyłam śpiącego nieopodal psa, że biedak skoczył na równe nogi i nas obszczekał, co przy leniwych azjayckich psach należy do wielkiej rzadkości.

To jest jakiś ewenement, nie dość że tylko na Sri Lance to w zasadzie tylko w dwóch miejscowościach, lokalni mieszkańcy łowią siedząc na bambusowych palach wbitych w dno około 20-30 metrów od brzegu. Łowią w ten sposób sardynki. W tej chwili gdy jest monsun (hmmm... oczywiscie nas omija) i morze bardziej wzburzone nie ma wielkich połowów. Jednak kiedy przyjdzie grudzień, owi rybacy potrafia bambusową wędką wyciągać do 1000 sardynek na godzinę. Samo łowienie polega na wywijaniu wędką przez cały czas. Nie zarzuca sie wędki i nie czeka aż coś wpadnie, tylko miesza, miesza i miesza. Co jakiś czas widać, że sardynek w worku przybywa...

Rybacy

Rybacy

Rybacy

wtorek, 02 sierpnia 2011, p.manczyk

Polecane wpisy

Komentarze
Gość: elizunia, *.ntlworld.ie
2011/08/30 08:44:16
slyszalam, ze oni juz tylko tak pod turystów. prawda to ?
statystyka