Blog > Komentarze do wpisu

Malezja – Szwajcaria Azji

Ostatnie 2 dni spędziliśmy w Malezji – kraju bardzo barwnego pod względem kultury i koloru skóry ludzi. Na każdym kroku można tu spotkać Hinduski ubrane w sari, muzułmanki w czadorach, a także bardzo dużo ludności chińskiej (są tu w każdym mieście Chinatown, które zajmują głównie centra miast). Religia tez różna – spotkać można meczety, świątynie buddyjskie i hinduistyczne, są także kościoły anglikańskie, jako spadek po kolonizacji, można też odwiedzić świątynie konfucjańskie.

Merdeka Square

Każda dzielnica, czy to chińska czy hinduska ma swoje bazary, a na nich można kupić wszystko od najzwyklejszej chińskiej tandety, aż po niezłe podróbki zegarków najlepszych światowych marek.

Merdeka Square by night

Zabudowa dookoła to również mieszanka – centra to przepiękne stare budynki koloniale z elementami regionalnymi, a za nimi rozpościerają się wszelkiej wysokości nowoczesne wieżowce, które często w swojej architekturze posiadają elementy chińskie, arabskie, czy w ogóle indochińskie.

Jedzenie w Chinatown

Ruch na ulicach przeogromny, kilku pasmowe drogi prowadzą w wielu kierunkach i na kilku poziomach. Gorzej aby przedostać się na drugą stronę ulicy. Zagadką są dla mnie tutaj światła. Niby są przyciski przed przejściem dla pieszych, ale nie działają, a światła same się nie zmieniają, toteż notorycznie pieszy ma czerwone światło – a trzeba pokonać pieszo kilka pasów...

Melaka

Za miastami są autostrady, na których autobus jedzie ze średnią prędkością 120km/h, co czyni przejazd szybkim, a poza tym pojazdy są komfortowe (oprócz tego że mało nie zabiją klimatyzacją) więc jeździ się bardzo przyjemnie.

Ryksze w Melace

Jak na Azję Malezja jest naprawdę czysta. Wszędzie są znaki o zakazie śmiecenia, palenia papierosów, czy też żucia gumy(można dostać mandacik).

Ruiny kościoła św. Pawła w Melace

Ten krótki pobyt w Malezji sprawił, że z chęcią kiedyś tu przyjadę na dłużej, bo kraj ma do zaoferowania bardzo dużo ciekawych atrakcji, a ceny nie są wysokie – jedzenie i przejazdy tanie, natomiast droższe wstępy i noclegi.

Melaka - Chinatown

czwartek, 23 lipca 2009, geoanja

Polecane wpisy

Komentarze
2009/07/24 01:06:29
Ania, a próbowaliście tych niezłych podróbek zegarków? U nas dwóch chłopaków kupiło sobie po "roleksie", w jednym przypadku po prostu za grosze. Zegarki wyglądają rewelacyjnie, jak oryginał, ale po pewnym czasie zaczynają się rozpadać. Odpada pokrywka mechanizmu, albo rozlatuje się pasek. To tylko tak dobrze wygląda :)
-
Gość: geoanja, *.zax.pl
2009/07/25 22:25:14
hehe Kuba domyślam się ze właśnie tak jest;) wolalabym nie ryzykować:)
statystyka